KOSZYK

Brak produktów w koszyku.

Rusz się, a nie szukaj wymówek

Ostatnia modyfikacja

Rusz się, a nie szukaj wymówek

Zadzwoniła do mnie bardzo niedawno koleżanka. Przejeżdżała obok naszej nowej siedziby, a jeszcze jej nie widziała. Byliśmy już po pracy. Nie miała jak wejść, więc od razu z auta zadzwoniła, żeby powiedzieć, że bardzo się jej podoba budynek. Nie ukrywam. Cieszyłam się z tego bardzo i dumna też byłam 🙂. W końcu dużo pracy i finansów w to włożyliśmy z mężem. Rozmawiając zeszłyśmy również na inne tematy. O zdrowiu, diecie,  aktywności i wadze. I tu się zaczęło.

Koleżanka mówi żartobliwie, że nie wie, czy chce się ze mną zobaczyć na żywo, bo przybrała na wadze dość znacznie. A wie, że ja ogólnie swojej wagi pilnuję.  Dodatkowo w miarę rozsądnie się odżywiam i uważam, że aktywność fizyczna to podstawa do dobrego zdrowia oraz utrzymania szczupłej sylwetki. 

I tu jest największy problem. Ta sylwetka. Porównywanie siebie do innych. Dlatego mówię jej – Ty nas do siebie nie porównuj pod względem wagi czy wyglądu. Porównaj lepiej nasze codzienne obyczaje żywieniowo-ruchowe. Nie mów o prawdopodobnych problemach z hormonami (bo jeszcze nie robiłaś badań). Ja też nie robiłam i wcale nie wiem, jak z tym u mnie jest. Ale za to wiem, co robię dla siebie codziennie, aby jak najmniej problemów z tym zdrowiem mieć.  

Rano wstaję i nie szukam wymówek tylko idę pobiegać na ścieżkę (5-7 km). Robię to regularnie 4-6 dni w tygodniu. Jak mam okazję nie korzystać z samochodu tylko gdzieś dojść, to też to wykorzystuję. Jak przyjdzie mi paczka do paczkomatu, który jest 300 metrów od pracy czy domu to idę po nią, a nie jadę autem. Na zebranie do szkoły też wybieram się na piechotę. Tych wyjść na nogach przy okazji naprawdę zbiera się sporo. 

W soboty na targ czy zakupy zaczęłam jeździć rowerem razem z córką. Mamy plecaki i tam pakujemy wszystkie rzeczy. 

I teraz można się porównywać. Nie wyglądowo, ale czynnościowo. 

Właśnie wtedy wychodzi skąd tak naprawdę biorą się nadmiary wagowe. To dało do myślenia mojej koleżance. Zaczęła analizować swoje aktywności fizyczne.

A teraz to ja mam plan. Wpadnę do niej w sobotni poranek w sportowym t-shircie i wygodnych butach. Na początek zabiorę ją na spacer. Jak się jej to spodoba to kolejnym razem dla większej motywacji podaruję jej koszulkę sportową FULLPRINT. Żeby miała taką całkowicie spersonalizowaną i dopasowaną do jej charakteru. A że lubi konie, bo kiedyś regularnie jeździła, to dostanie  z takim dzikim mustangiem, żeby zmobilizowała się do ruchu. A potem przyjdzie czas na kolejne motywatory. Ale w tym już moja głowa. Wierzę, że moje metody zadziałają na nią bardzo pozytywnie.

Ewelina Hachuła, pomysłodawczyni i współzałożycielka T-shirt Gallery. Od 2016 r. pomaga klientom dobrać metodę nadruku i przygotować pliki, tak by nadruk był trwały i wyglądał perfekcyjnie.

Po godzinach zasiada do maszyny do szycia i tworzy jeszcze bardziej spersonalizowane projekty.

  • Koszulka sportowa męska z własnym nadrukiem FULLPRINT

  • Koszulka męska SPORTOWA z własnym nadrukiem

  • Koszulka damska SPORTOWA z własnym nadrukiem

  • Koszulka dziecięca SPORTOWA z własnym nadrukiem