KOSZYK

Brak produktów w koszyku.

Mamo, lubię moro

Ostatnia modyfikacja

mamo, lubię moro

Syn mnie ostatnio zaskoczył. Nie pierwszy raz oczywiście. Ale tym razem chodziło o koszulkę. Moją koszulkę. Podobnie jak ja, koszulek ma wiele, bo w końcu jest dzieckiem, którego rodzice zajmują się produkcją t-shirtów z własnym nadrukiem. 

Brudzi je nagminnie. Jedzeniem lub takim codziennym użytkowaniem. I co zrobił. Sięgnął po moją już chyba roczną koszulkę moro z jeleniem. Nawet nie przejął się tym, że była damskiego kroju. Była w moro, to dla chłopaka w sam raz. A mój rozmiar pasuje na niego w tej chwili doskonale.

Pytam czemu wybrałeś akurat ten t-shirt? A on na to: Bo kamufluje wszystkie zabrudzenia. Te z jedzenia i te ze zwyczajnego codziennego noszenia. Praktyczna i jeszcze ma fajny nadruk. Pasuje do mnie.

No tak, pomyślałam. Brudzi się z prędkością światła. Nie lubi się przebierać i do tego lubi klimaty leśne. Dlaczego wcześniej nie wpadłam na to, żeby obdarować go takim t-shirtem. Przynajmniej dzisiaj nie paradowałby w damskiej koszulce. Choć trzeba byłoby się dobrze przyjrzeć, aby zauważyć, że to damski model. Na większym dziecku lub dorosłym mężczyźnie faktycznie byłoby to zauważalne. Na moim drobniejszym trzynastolatku nie.

I tak zrozumiałam po co wymyślono strój moro – dla kamuflażu, ale nie tylko w otoczeniu. Ten wzór świetnie kamufluje wszelkiego rodzaju zabrudzenia. Potem doczytałam, że zamysłem projektantów stroju moro było stworzeniu munduru roboczego, na którym plamy miały być mniej widoczne. Sam skrót MORO znaczy materiałowa odzież roboczo-ochronna. Mój syn nieświadomie wykorzystał wszystkie aspekty tej zacnej idei. Brawo! 

Ewelina Hachuła, pomysłodawczyni i współzałożycielka T-shirt Gallery. Od 2016 r. pomaga klientom dobrać metodę nadruku i przygotować pliki, tak by nadruk był trwały i wyglądał perfekcyjnie.

Po godzinach zasiada do maszyny do szycia i tworzy jeszcze bardziej spersonalizowane projekty.

  • Koszulka męska moro z własnym nadrukiem

  • Koszulka damska moro z własnym nadrukiem